Tak się zastanawiałam i doszłam do wniosku, że nasze ferie można porównać do weekendu. Bo przecież pierwszy tydzień jest jak sobota. ;) Pełna wrażeń, trochę imprez i radości z wolnego. Za to drugi tydzień jak niedziela. Ze smutkiem mijają kolejne dni i piękne dwa tygodnie wolnego lecą znacznie szybciej....
No, ale na razie mamy środę czyli jeszcze nam trochę wolnego zostało. ;P Mówiłam ostatnio o wspomnieniach... No to są :P
Tajemniczy Ogród ;P Nie wiem czy pamiętacie... To w Gdyni ;)
Chowamy się ;) Po tej nocy spędzonej na gadaniu wcale się nie dziwię :P ...to było w... przy zamku ;)
Stopy ;) Przed Muzeum Powstania Warszawskiego
Stopy, właściwie buty ciąg dalszy ;P
A tu was zaskoczę, bo to w oceanarium było ;P w Gdańsku
Wiem wiem. Jak na wspomnienia trochę mało, ale cierpliwości ;) Jeszcze sobie powspominamy ;)
A teraz to miłego odpoczynku lub pracy. Bo tak słyszę, że się bierzecie za tematy maturalne. No tak przykry obowiązek, kiedyś trzeba zacząć się uczyć...
To ciao babino ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz