Piękna, słoneczna niedziela dobiega końca, więc radzę otworzyć książkę od języka niemieckiego i przejrzeć angielski. Poza tym warto jeszcze zerknąć do historii i geografii.
We wtorek (o zgrozo!) matematyka, a w środę biologia i ukochana genetyka.
W czwartek idziemy na wykład na lekcji historii i po:) Chyba o niczym nie zapomniałam.
Jak to się mówi: byle do weekendu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz