Oj tak. To słowo na pewno pozostanie jeszcze jakiś czas na ustach pierwszego rocznika. Nie wiem jak jest u was, ale u mnie te pierwsze integracyjne spotkanka już się odbyły :) Całego rocznika nie znam. Moją grupę jednak pamiętam i z każdym dniem lubię ich coraz bardziej. Mam nadzieję tylko, że to nie będzie taka przyjaźń do sesji. Trzeba być dobrej myśli i wierzyć w ludzi :)
Dziś byłam w Filharmonii Pomorskiej na uroczystości inauguracji roku akademickiego na UKW. I powiem wam tyle: czułam się jak w Hogwarcie. Naprawdę mówię wam. Tylko brakowało mi tych długich stołów z jedzonkiem ;p Ale ten rektor w czerwonym kubraczku i ci wszyscy profesorowie... mimo że, było to raczej nudne wydarzenie, zrobiło na mnie wrażenie.
No także tego. Ja lecę robić ćwiczonka z podstaw geografii społeczno ekonomicznej z dr Gotowskim. No, a po zadanku skaczę w kimę, bo te wrażenia wszystkie mnie wykończyły.
Z mojej strony życzę powodzonka i pa kochani :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz