W ostatnich paru dniach wydarzyło się sporo nowych, tych pierwszych razy. Pierwsza praca, pierwszy samodzielny powrót do domu autobusem miejski (aktualnie jeszcze nie rozkminiam tych autobusów), pierwsza wyprowadzka z domu. Muszę przyznać, że czuje się z tą myślą dziwnie. Będę tęsknić za moim łóżkiem, pełną lodówką :(. Jak to się mówi wylatuje z gniazda ;P Pewnie niektórzy z was mają podobnie. No cóż taki już urok pierwszych razy: nie zawsze jest przyjemnie na początku ;P
Trochę zmienię temat, bo ile można pisać o sobie ;P. Widziałam na portalu nk.pl zdjęcia Kazika. Wakacje nad morzem... no zazdroszczę i to bardzo. Bym dodała zdjęcia, ale nie mam jego zgody. No ale mogę powiedzieć, że chyba odpoczął.
Także ciao moim drodzy ^.^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz