Frekwencja dziś, powiedzmy sobie, raczej słabo. Jednak nie był to dość mocny argument by przełożyć sprawdzian z wosu. :( No niestety. Niektóre cuda po prostu nie mogą się zdarzyć... Ale nie będę rozgrzebywać tych ran. Bo wspomnienie tej lekcji to jak cios prosto w serce.
Chciałam przypomnieć lekcje WFu. Nie wiem jak u was chłopcy, ale na naszej lekcji było zajo^^ Układ choreograficzny , który pokazała nam koleżanka Wera był niesamowity. (Najbardziej podobały mi się figury: magazord i ring, ring hallo). Muszę powiedzieć, że dziewczyna się wczuła ;) Ale nasza Glaza też nieźle wywijała. Było widać, że Step Up obejrzany dokładnie :P
Ogólnie to lekcje zakończyły się planem na wigilię klasową. Dla tych, których nie było chciałam powiedzieć, że będziemy składać się po 5 zł (na poniedziałek) na pizze ^^. Doszliśmy do wniosku, że takie pizze są lepsze niż jakieś tam ciacha. Będzie fajnie tylko, żeby wszyscy się zgrali.
Bardzo bym prosiła, żeby wszyscy przynieśli tą kasę na poniedziałek do Rudej. A i Beata mówiła, żeby do środy zapłacić wszystkie pieniądze na studniówkę (ważne).
No i to już chyba wszystko. Miłego weekendu ^^
...i jest ciężarówka ;P http://www.youtube.com/watch?v=DLCyjEe4l4c&feature=related
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz