Tak to niestety ostatnia taka niedziela. Na pewno wszystkim jest przykro:( Niestety nie można tego zmienić :(
Ale... muszę podziękować Adze Glazik która wysłuchała mojego apelu i przysłała mi zdjęcia ze swoich wakacji ;) (będzie kawa z automatu w nagrodę)
No więc: Glaza spędziła wakacje w Bysławiu chodząc nad jezioro i wiecznie się opalając. Jak wiadomo girll też był o ile dopisała pogoda ;) Niestety z grillem związany był przykry obowiązek zmywania... Jak sama napisała "bilans wakacyjny to: 3 kilo więcej i pogłębiające się zmarszczki" (od śmiania się oczywiście ;) )

PS
Te ostatnie dni to dobry pomysł na taki wakacyjny bilans ;)

1 komentarz:
Brawa dla Glazy!! Jedyna odważna :P
Prześlij komentarz