Jak wakacje, to na wsi, bo "
village connecting people".
Niestety nie spotkałyśmy Pana Józefa, mimo że kur było dużo.

Niektórzy nieśmiało, acz owocnie zawierali nowe znajomości.

Z kolei inni, niczym chińscy turyści, robili zdjęcia Stonehenge...

...oraz Piramidzie Cheopsa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz