Jesteśmy już po wyprawie do Fojutowa. Można powiedzieć, że wszystko poszło wg planu. Część osób szła pieszo, a pozostali spływali Małym Kanałem Brdy. A jednak nie obyło się bez przygód. Nasi zdolni koledzy z klasy, Janek i Artur zaliczy wywrotkę. Zostali oni tym samym, bezapelacyjnie mistrzami naszego spływu:) W samym Fojutowie uraczyliśmy się pysznymi kiełbaskami z grilla oraz mogliśmy posłuchać krótkiego wykładu na temat historii kanału. Po odpoczynku grupa piesza udała się jeszcze na krótki spacer, a pozostali spłyneli aż do Barłogów.
Nasze kajaki tuz po przypłynięciu do Fojutowa

Dobry humor dopisywał wszystkim


Chłopacy dzielnie pilnowali grilla...

...a nasz wychowawca nadzorował wszystkim.

Wszyscy uważnie słuchali lekcji o historii kanału


Po odpoczynku ponownie ruszyliśmy w drogę do Barłogów

i "mistrzowie" tuż przy mecie.
____________________________________________________
*i jeszcze nie mamy jutro informatyk jakby ktoś nie wiedział:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz