impreza pod wezwaniem Baby-Jagi i Edwarda Nożycorękiego
... zaczęło się beztrosko i niewinnie...

...ale niektórzy postanowili szybko wrócić do obowiązków.

można było łatwo stracić głowę.


bo przyjaciołom się EMO.

czas upływał w strasznie miłej atmosferze:
- dowiedzieliśmy się, jak powstał Chocapic
- poznaliśmy różnych ciekawych 'denatów'
- oraz mieliśmy okazję zaśpiewać anglojęzyczną przyśpiewkę o krwistej rybie- "give me some fish".

niestety wszystko co mroczne...

...również się kończy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz